Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
Part One
Ohayo! Dziś pojawi się pierwsza nota na tym blogu więc bądźcie wyrozumiali proszę.Ale nie boje się ostrej krytyki ^^.Więc prosze o szczere komentarze!!!
SAYONARA!
Przyjaciele oraz wrogowie
Młoda dziewczyna leżała pod cieniem drzewa. Spokojnie oddychała nie przejmując się niczym. Słońce oświtlało wszelkie mroki Konohy-Gakure. Różowowłosa nwet nie zwracała uwagi na rozpaczliwe krzyki swojej przyjaciółki które wyraźnie mówiły ,,Dość", oraz na walke kolegów z drużyny. Zapłakane zielone oczy spojrzały na młodą kunoichi
-Tenshi zrób coś! Oni przeciesz się pozabijają!-przyznała schrypiałym głosem Haruno. Mizu leniwie podniosła powiemi oraz skierowała swoje złote oczy na Sakure, która była przerażona walką. Słychać było w tle pięknej muzyki przyordy odgłosy walki. Nazw niebiezpiecznych technik. Ale to było codziennością w tym teamie
-A co ja mam zrobić? Nie chce brać w tym udziału, uwierz mi ty też nie chcesz. Poczekajmy aż Kakashi-sensei wróci-odparła cicho zamykając spowrotem swoje kocie oczy. Sakura przełkła kolejne srumienie łez. Nie chce patrzeć na tą masakre. Nigdy nie lubiała gdy ktoś z jej bliskich osób walczy ze sobą. Splotła swoje dłonie jakby do modliwty, pewnie błagała swojego nauczyciela, aby pojawił się jak najszybciej...ale nic się nie stało.Kunai przecioł delikatną skóre na policzku różowowłosej. Jej zielone oczy były czerwone od wylanych kropel łez
-Rasengan!-obok Uzumakiego pojawił się jego klon tworząc kule chakry na drżącej dłoni blondyna. Mizu otwarła jedno oko przypatrywując się tej sytucaji. Czy dojdzie do najgorszego?
-Chidori!-Uchiha równierz się nie poddawał. Chce kontratakować swoją najniebepieczniejszą bronią. Mizu wstała z ziemi otrzepując swoje ubranie. Chłopcy pobiegli na przeciw siebie. To mogło skończyć się tragicznie gdyby nie pewna kunoichi...
-Justu Obezwładnienia-Mizu wykonała kilka znaków swoimi dłońmi i chłopcy padli na zieloną trawe nie mogąc się ruszyć. Mogli jedynie mówić
-Tesnhi!-oboje krzykneli wściekle, że ktś przerwał im tą walke.Haruno spojrzała na nią, a w jej zielonych oczach już nie było łez, tylko iskierki wdzęczności
-Arigato-powiedziała łamiącym się głosem. Tenshi tylko się uśmiechneła delikatnie. Oparła swoje dłonie o biodra, a przed nią pojawił się Kakashi czytając swoją książke
-Widze, że jednak ich uspokojiłaś. To dobrze. My pujdziemy coś zjeść naprzykałd ramen, a oni za kare niech tu leżą-oznajmił srebnowłosy. Dziewczęta przytakneły, a dwójce shinobi zrzedły miny
-Chikusho! To twoja wina Usuratonkachi!-wykrzyczał wściekle Sasuke czując jak żołądek domaga się jedzenia. Mógł zjeść wrzytsko nawet ramen
-Moja wina? A kto chciał walczyć?-kolejna ktłónia się zaczeła, lecz teraz nie mogli walczyć. Naruto zbulwersował się oskarżeniami ze strony przyjaciela. Mizu szła obok swojego nauczyciela czując, że ktoś ją śledzi i nie myliła się. Miała intuicje nie zawdoną.Usłyszała świst za sobą i unikneła shurikenów które miały poranić jej ciało
-Kim kolwiek jesteś wyłaź!-wrzasneła kunoichi szukając osoby, która chce walczyć. Musiała przyznać, że ten ktoś dobrze się ukrył
mizu-naruto-cry-memories 27/10/2007 09:53:06 [
Powrót]
Komentuj
Kocham Naruto.I chyba nie tylko ja. ;) Zauważyłam parę orografów, które gryzą moje oczęta. Stylistyki też się znajdą. Ogólnie panuje tu lekki chaos. Mimo wszystko podoba mi się.
irae 1/11/2007 16:41:25
| brak www IP: 87.205.160.20
zmien avatar podam cię do admina bo ja miałam go pierwsza. jeżeli nie chcesz nieprzyjemnych spraw radze, zmień go. i oczywiście nie miej do mnie obrazy ale wdłóg mnie nawet jeżeli go skopiowałaś z innej strony tolepiej dlaciebie by zmienic go
miyu 28/10/2007 09:59:13
| brak www IP: 83.21.216.81
Cześć. Masz fajnego bloga. Wpadnij do mnie:
www.detektywi-i-w11-wydzial-sledczy.blog.onet.pl
i skomentuj, jak możesz. Pozdrawiam. =)
Natasza 27/10/2007 10:47:22
| brak www IP: 82.139.8.18